Projekt żyje choć moja ostatnia działalność koncentruje się głównie wokół realizacji projektu 24rs i projektów dla innych. Jednak jakiś postęp zaszedł i może czas na odświeżenie tematu.
Pomyślałem, że dobrze byłoby mieć czujnik wałka rozrządu, więc przeprojektowałem zaślepkę aparatu. Są gotowe rozwiązania bazujące na czujniku z 1.8T, ale uważam je za zbędnie skomplikowane. Z resztą podobno są z nimi problemy wynikające z wycieków. Założyłem, że konstrukcja ma być możliwie najprostsza.
Zaprojektowałem trigger przykręcany do wałka rozrządu i zastosowałem najmniejszy czujnik z katalogu Bosch Motorsport. Później ktoś zapytał mnie, czy będzie współpracował z ME7.X, więc zaprojektowałem także taki trigger. Temat spodobał mi się o tyle, że jest to podobno dość częsty swap układu sterowania do ABF, projekt zrealizowałem bez ruszania się z domu w oparciu o przebiegi z oscyloskopu i ostatecznie jeździ już w paru mocnych projektach.



Skończyłem projekt surge tank'a do ATL. Całość zrealizowana wg. założeń i muszę przyznać że jestem zadowolony, a szczególnie z obejm pomp, gdzie diabeł tkwi w szczegółach. Śruby zabezpieczone są przed odkręcaniem zawleczkami, a kołek ustala obejmę w konkretnej pozycji. Gdyby nie ich gabaryty, nie byłoby problemu, no ale miało być lekko.

O dziwo nie zważyłem jeszcze wszystkich komponentów, ale wrócę do tego. Już teraz wiem jednak, że niestety nie uda się zredukować masy w stosunku do fabrycznego zbiornika, ale chociaż zanurzenie surge tank'a w zbiorniku obniży cokolwiek środek ciężkości w stosunku do jego typowych aplikacji.











Zauważyłem, że fabrycznie zamontowana przekładnia kierownicza jest zamontowana krzywo. Od początku zakładałem montaż na sztywno, więc zgłębiłem temat i okazało się, że wynika to z budowy karoserii. Zaprojektowałem obejmy, które rozwiązują problem wyrównując przekładnię. Przy okazji zestaw jest lżejszy o 148g od fabrycznych stalowych mocowań z gumowymi wkładkami. Później powstały też wersje pod przekładnie kierownicze ze wspomaganiem oraz RHD.





Wcześniej prezentowany projekt lekkiego alternatora został zrealizowany, ale pojechał na wyścigi górskie do Austrii. Postanowiłem zrezygnować z fabrycznej pompy wody na rzecz elektrycznej, więc ostatecznie w moim silniku będzie wyglądało to inaczej. Przynajmniej zweryfikowałem wszystkie pomiary, bo jak widać rowki kół pasowych wypadają idealnie. Redukcja wagi na takim zestawie to ponad 6,5kg!





Zamknąłem temat triangulacji tylnej belki - wieżyczki zaprojektowałem tak, by można było użyć zarówno seryjnego stabilizatora, jak i lekkiego Supertech, który posiadam. Rurki ze stali Cr25Mo4, uniballe Fluro MS. Pozostało pomalować. Jakiś czas później wróciłem do tematu mocowań belki do karoserii. Dość popularna jest wymiana fabrycznych gumowych tulei na łożyska, a jako że parę razy trafiłem na aluminiowe oprawy, postanowiłem wykonać własne. Cały zestaw jest lżejszy od fabrycznego kompletu o 442 gramy.



Działałem też z karoserią. Zgromadziłem sporo nowych części karoserii, co w obecnej chwili stanowi nie lada wyzwanie szczególnie w przypadku pasa tylnego na wąska lampę i oryginalnych podłóg. Ze względu na planowaną daleką ingerencję w nadwozie zdecydowałem się podzielić blacharkę na dwa etapy, przedzielone klatkowaniem. Pierwszy etap zakładał usunięcie wszystkiego co zbędne i w ten sposób usunąłem wszelkie mocowania deski rozdzielczej wraz ze wzmocnieniem ściany grodziowej, mocowania pedałów, wszystkie zaczepy przewodów hamulcowych i elektrycznych, podstawę akumulatora, ścianę podszybia, zawiasy maski, podstawy lewarka w progach, część przednich fartuchów, przedni pas i wiele wiele innych. Usunąłem też wnękę koła zapasowego, ale uznałem, że w zasadzie tylna podłoga nie jest mi potrzebna, więc odwierciłem ją w całości zyskując dostęp do podłużnic, które planuję miejscowo wzmocnić.
Generalnie zważyłem około 500 części co jak sądzę stanowi około 80% wszystkich. Usunąłem 180kg i teraz celem będzie zbudować takie wyposażenie by przywrócić jak najmniej.
Kolejna redukcja masy zaplanowana jest po klatkowaniu. W przeddzień piaskowania przyjaciel strzelił kilka świetnych zdjęć:






Samochód trafił na piaskowanie, którym zajął się inny mój przyjaciel. Chciałem by wypiaskowany został każdy zakamarek. Okazało się, że podłoga która prognozowała ogólny stan auta okazała się najgorszym elementem, bo zasadniczo karoseria jest w świetnym stanie. Naprawiamy był tylko jeden narożnik i to wszystko. W porównaniu do innych projektów które oglądałem, jest naprawdę dobrze. Marek wykonał świetną robotę malując samochód jeszcze tego samego dnia, by nie był zbyt długo narażony na wilgoć z powietrza za co bardzo mu dziękuję.
Karoseria została pomalowana bodywork primerem z Novol'a i czeka na blacharkę, a mnie zostało skończyć projekt frontowej części zastępującej fabryczną część podłogi tylnej.







Pracuję także nad innymi tematami, ale opiszę je trochę później.
Zapraszam na profil FB i Instagram, gdzie czasem można zobaczyć pozostałe, nieopisane jeszcze tematy:
https://www.instagram.com/24racesupport/https://www.facebook.com/24racesupport/