Sierpień 21 2019 09:22:43
Menu Główne
a a a a a a

  • Strona główna
  • Forum dyskusyjne
  • Szukaj na stronie
  • Kontakt
  • Kalendarze nowość!
  • O Autorach
  • Informacje
    a a a a a a

  • Daty modyfikacji
  • Numery VIN
  • Rozbieżności numeru VIN
  • Dostępne silniki
  • Oznaczenia skrzyń
  • Tapicerki
  • Ceny nowych Golf I
  • VAG Zubehör 1980/81
  • The VW Programme`75
  • Prospekty - katalogi

    MODELE

  • Golf C
  • Golf CL
  • Golf -/D/S
  • Golf L/LD/LS
  • Golf GL/GLD/GLS
  • Golf LX
  • Golf GX
  • Golf GTD
  • Golf GTI
  • Golf GTI Pirelli
  • Golf GTI Trophy
  • Golf GTI 16S
  • Rabbit
  • Rabbit GTI
  • Ciekawostki
    a a a a a a

  • 30 lat Golf
  • 40 lat Golf
  • Historia VW
  • Czym jest swallowtail?
  • Info reklamowe USA
  • VW of America
    Artykuły z gazet:
  • VW BLIZZARD
  • VW DIESEL
  • VW Z JUGOSŁAWII
  • Motorsport-garage
    a a a a a a

  • Silniki sportowe z epoki
  • Lakiery 1974
    a a a a a a

    a
    Nawigacja
    Artykuły » Ciekawostki » Rozbieżności numeru VIN
    Rozbieżności numeru VIN
    Przeszczepy - plaga samochodów importowanych z lat 70-tych, 80-tych i 90-tych.



    Samochody ze znakiem VW od wielu lat są bardzo popularne w naszym kraju. Aktualnie w ramach wspólnoty europejskiej sprowadzenie auta zza granicy nie sprawia większych problemów - należy ponieść koszty i pojazd możemy zarejestrować bez problemów (z pewnymi wyjątkami).
    Kiedyś niestety tak łatwo nie było, a w pewnym okresie stało się to wręcz niemożliwe.

    Efektem takiej bariery było rejestrowanie samochodów jako tzw. "składaki" - czyli pojazdy, które przekraczały granicę naszego kraju (teoretycznie) rozebrane na części a następnie w miejscu docelowym dokonywano ich montażu.
    W takiej sytuacji w dowodzie rejestracyjnym widniała adnotacja: SKŁADAK, a za rok produkcji uznawano rok zmontowania - np. Golf mk1 SKŁADAK rok produkcji: 1991.

    Przepisy w odniesieniu do samochodów importowanych zmieniały się bardzo, wprowadzono mocne ograniczenia w imporcie aż w końcu doszło do sytuacji, w której starsze samochody za zachodnią granicą były bardzo tanie. Z drugiej strony przejścia granicznego, czyli w Polsce ceny samochodów znacząco się różniły, jednak stan techniczny i wizualny pozostawiał wiele do życzenia.

    Importerzy samochodów używanych sprowadzali je do kraju bez możliwości rejestracji - czyli po prostu z przeznaczeniem "na części", jednak zorientowano się, że zamiast przekładać dobre części do zdezelowanych pojazdów można w zasadzie tanim kosztem odnowić samochód bez konieczności wizyty w urzędzie zmieniając tylko zawartość pola numerowego pod maską.

    W tym momencie rozpoczął się coraz powszechniejszy proceder, którego konsekwencje jako miłośnicy starych samochodów odczuwamy do dziś. W prasie motoryzacyjnej lawinowo pojawiały się ogłoszenia "sprzedam samochód - białe tablice" - czyli samochód sprowadzony z Niemiec bez prawa rejestracji.
    Efektem tego stanu rzeczy były powszechne przypadki przekładania numerów VIN ze zużytych egzemplarzy na "świeże" sztuki. Proceder ten dotyczył bardzo wielu modeli samochodów importowanych, największą popularnością cieszyły się takie marki jak: VW, Audi, Ford, Opel, Mercedes.


    Aktualnie nadal bardzo dużo egzemplarzy na rynku posiada "podmienioną osobowość". O ile zmiany karoserii względem jednego rocznika produkcyjnego są trudne do wychwycenia tak w przypadku egzemplarzy specjalnych, produkowanych w określonych przedziałach czasowych lub w odniesieniu do zmian konstrukcyjnych ocena fałszywości dokumentacji jest łatwiejsza.
    Tutaj należy wspomnieć o przypadkach, w których zmieniano nie tyle roczniki czy wersje nadwoziowe (3d/5d) lub pojemności silnika a nawet zupełnie modele - przykład Golf z numerem VIN 175... (1975 rok) w wersji Cabriolet - gdzie wersja ta została wprowadzona do produkcji przecież 4 lata później.

    Winą za stan rzeczy można obarczać osoby dokonujące zmian numerów nadwozia lub ówczesną sytuację prawną niepozwalającą na rejestrację pojazdów importowanych. Nie jest to istotne w tej chwili. Istnieją subiektywne oceny, że trend "zmiany" nadwozia na jednych numerach pogrzebał wiele bardzo poszukiwanych współcześnie egzemplarzy z początku produkcji. Ktoś może być właścicielem wersji LX z silnikiem 1.1 produkowanej w 1983, podczas gdy jego numer nadwozia wskazuje na wersję GTI z 1976 roku.
    Z powodu takich ingerencji w pojazd jego wartość niestety jest niższa od "nienaruszonego". Argument ten jest bardzo istotny dla osób pragnących zachować pojazd w fabrycznym stanie.

    Osoby, które są na etapie kupna pojazdu kilkudziesięcioletniego muszą zwrócić szczególną uwagę na oryginalność numeru nadwozia. Potwierdzenie autentyczności wcale nie jest łatwą rzeczą, dlatego warto wcześniej doinformować się, np. jak wybrany model w danym roku produkcyjnym powinien być wyposażony. W dużym stopniu nawet rzeczoznawcy motoryzacyjni nie są w stanie wyłapać takich sytuacji w oparciu o konkretny egzemplarz.

    W tym celu warto zapoznać się z artykułami zamieszczonymi na stronie lub zadać pytania na naszym forum.


    Artykuł powstał dla osób noszących się z zamiarem zakupu Golfa mk1 lub innych pojazdów celem uniknięcia rozczarowania zakupionym pojazdem. Informacje zawarte w artykule są obserwacją rynku motoryzacyjnego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.